Niby "w marcu jak w garncu", a świetnie by się sprawdziło przysłowie na kwiecień, bo pogoda płata nam takie figle :) Ostatni weekend z resztą idealnie to udowodnił. W sobotę świeciło słońce i bylo 15 stopni, a w niedzielę z rana padał śnieg. Bądź mądry i zaplanuj sobie wyjazd na weekend przy takich anomaliach pogodowych :)
Mimo, że na ulicach widzę już dziewczyny w krótkich spodenkach (nie że w rajstopach - tak, z gołymi nogami!), ja postanowiłam ostatni raz założyć kozaki. Granatową spódnicę z kontrafałdami połączyłam ze sweterkiem, który jest cieniowany z różu po niebieski, niestety na zdjęciach tego nie widać. Do tego założyłam mój ulubiony ostatnio płaszczyk.
Mimo, że na ulicach widzę już dziewczyny w krótkich spodenkach (nie że w rajstopach - tak, z gołymi nogami!), ja postanowiłam ostatni raz założyć kozaki. Granatową spódnicę z kontrafałdami połączyłam ze sweterkiem, który jest cieniowany z różu po niebieski, niestety na zdjęciach tego nie widać. Do tego założyłam mój ulubiony ostatnio płaszczyk.
M.
Sweter - SH
Spódnica Madonna
Płaszcz - Top Secret
Buty - Lasocki
Torebka - H&M










































